niedziela, 30 marca 2008

mini - mini...


No coz, obiecalam mini-zapis wydarzen z zycia...

Dzis piekna pogoda, swieci slonce, az ciezko siedzi sie w domu nad ksiazkami.




Prawie taki widok mam z okna. Rzecz oczywista, ze nie ma tyle pustej przestrzeni, ktora w obecnych czasach jest skrupulatnie wykorzystywana przez ludzi na budowe roznorakich budynkow. Ale gory sa:)) I cale szczescie!!:))

Ale gdy niedziela jest jedynym wolnym dniem w tygodniu, czasem trzeba ja spedzic ..na pracy. Domowej oczywiscie;) W przypadku mojego zawodu jest to jak najbardziej doslowne:) A to sprawdzianik do poprawy, a to wypracowanie, potem przygotowanie lekcji, itd.

Gdyby ktos jeszcze nie zgadl, jestem nauczycielem:)

Wygladam tak:





Lub tak:





W ZALEZNOSCI OD NASTROJU :)

To oczywiscie zart.

Kazdy wie, ze nauczyciele maja najwiecej wolnego czasu, bo pracuja tylko 18 godzin tygodniowo.

Dlatego tez TAK wygladam w niedzielne popoludnie
(oraz kazde inne popoludnie, a bywa tez i ranek).



Brak komentarzy: